Libia w latach 70. głosowała za znacznym wzrostem cen ropy naftowej, co wstrząsnęło gospodarką państw zachodnich. Libijskie pieniądze bardzo często szły na wspieranie ruchów partyzanckich na całym świecie. Przez długie lata Libia uważana była za poligon partyzantów i terrorystów. Obwiniano ją także o organizowanie licznych zamachów.
Katastrofa lotnicza w Lockerbie w 1988 r., o której spowodowanie podejrzewano libijskich terrorystów, doprowadziła do nałożenia przez ONZ na początku lat 90. sankcji na Libię.
Na lotniskach kursy wymiany są zazwyczaj najgorsze. Jedne z niewielu krajów, gdzie pieniądze można bez straty wymieniać zaraz po wylądowaniu to Tunezja i Libia. Kurs dolara czy euro jest tam stały niezależnie od banku. ...
To nie są ludzie. Wodróżnieniu od narodów wielu innych krajów arabskich szanujących Beduinów – czego świadectwem są Saudyjczycy z rodziny królewskiej kołyszący się w tradycyjnym beduińskim tańcu z szablami czy przywódca Libii rozbijający namiot podczas ofcjalnej wizyty w Paryżu – Egipcjanie nigdy nie zaakceptowali ludów pustyni. Beduini migrowali ze wschodu, mieszkańcy doliny Nilu pochodzą z zachodu. Beduini w przeszłości wędrowali po wielkich obszarach, zaś kultura Nilu jest agrarna, ceni uprawę roli i spokój, podejrzliwie patrzy na włóczęgę nomadów. ...
Wojna domowa w Sudanie, w ciągu zaledwie sześciu lat, pochłonęła ponad czterysta tysięcy cywilnych istnień, a setki tysięcy ludzi zmusiła do wegetacji w oenzetowskich gettach, na krawędzi śmierci głodowej. Darfur to fragment pustyni miedzy Sudanem, Libią, Czadem a Republiką Środkowoafrykańską. Niegdyś zamieszkiwało ten obszar niemal sześć milionów ludzi, przede wszystkim rolników i pasterzy. Dzisiaj większość z nich, aby uniknąć śmierci z rąk dżandżawskich bojówek paramilitarnych, wspieranych i zbrojonych przez rząd Sudanu, żyje w obozach dla uchodźców. ...
Gdy po raz pierwszy ląduje się na libijskiej ziemi, szokuje przede wszystkim jej koloryt - od odcieni pomarańczy, poprzez kolor piaskowy, łososiowy, do głębokiego, prawie czerwonego. Samolot zatacza kręgi nad lotniskiem w Trypolisie, które kiedyś było perełką wśród lotnisk północnej Afryki. Możemy z niewielkiej już wysokości z podziwem obserwować oliwne gaje i pomarańczowe sady. Drzewa w równych rzędach uginają się pod ciężarem owoców, które w sezonie można kupić na wszystkich targach w całym kraju świeże i jeszcze mokre od rosy.
Piękne, albumowe zdjęcia � impresje z Sahary, opatrzone poetyckim komentarzem T. Valko, arabistki, od lat zakochanej w Libii, autorki książek: Libia od kuchni i Życie codzienne w Trypolisie.